Nie żyje jedna z najbardziej rozpoznawalnych zabrzańskich rzemieślniczek
Zawsze pamiętała o potrzebujących
Była jedną z twarzy zabrzańskiego rzemiosła, nauczycielką zawodu kilku pokoleń piekarzy i cukierników, troskliwą pracodawczynią, społeczniczką i filantropką, której dobroć serca poznało wielu zabrzan. W styczniu zmarła Teresa Skrzetuska-Osiadacz.
Pani Teresa przez lata pracowała w PSS Społem. W 1990 r. wygrała konkurs na przejęcie zakładu cukierniczego po tej firmie. Kilka miesięcy później przejęła również piekarnię. - Dostałam klucze, poszłam tam i zastałam prawie ruinę. Wszystko trzeba było z mozołem odnawiać - wspominała przed laty na łamach Naszego Zabrza Samorządowego pani Teresa. Z czasem w rozwój firmy włączyła się córka pani Teresy. – Nawet nie pamiętam, ilu wyszkoliłam u siebie adeptów tego zawodu. Bywało, że mieliśmy w zakładzie pod opieką 40 kandydatów na dobrych piekarzy i 50 cukierników – opowiadała pani Teresa, która w pracy wierna była zasadzie, że pieczywo, które nie zostanie sprzedane, trafia do osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. - Pani Teresa Skrzetuska-Osiadacz całym swoim życiem pokazywała, jak służyć ludziom, jak ich szanować. Na długo zostanie w pamięci wielu zabrzan. Rodzinie składam serdeczne wyrazy współczucia – mówi prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. GOR
Śp. Teresa Skrzetuska-Osiadacz Fot. Jerzy Przybysz