Moją partią jest Zabrze!
ROZMOWA Z DR MAŁGORZATĄ MAŃKĄ-SZULIK, PREZYDENT ZABRZA
Pani Prezydent, otrzymała Pani siedemnaste absolutorium z rzędu. To duży sukces. Proszę przyjąć gratulacje.
Myślę, że to duży sukces Zabrza. Kolejne absolutorium oznacza, że przez 17 lat udało się uchronić miasto od zawirowań politycznych i sprawnie podejmować decyzje. Absolutorium, choć powinno być technicznym stwierdzeniem, że prawidłowo wykonano budżet, staje się zwykle okazją do politycznych utarczek. Nie jest to charakterystyczne tylko dla naszego miasta. Jednak w Zabrzu większość Rady jest rozsądna i rozumie, że rozwój gminy jest najważniejszy. Istotniejszy niż ambicje i plany poszczególnych osób czy partii politycznych. Przecież tym aktem prawnym podsumowujemy pracę urzędu i wszystkich jednostek miejskich, gdzie pracownicy rzetelnie wykonują swoje obowiązki. Głosując przeciw, stwierdza się, że ci pracownicy niewłaściwie wykonali przydzielony przez gminę budżet. Warto więc dopytać radnych głosujących przeciw, dlaczego byli innego zdania niż audytorzy, którzy zatwierdzili wykonanie budżetu.
Wchodzimy w trudny czas kampanii wyborczych, parlamentarnych i samorządowych. Może z tego wynikają te polityczne emocje?
Mądry polityk rozumie, że jest czas pracy i czas kampanii wyborczej. Jeśli ktoś przez całą kadencję zajmuje się wyłącznie promocją własnej osoby, to nie będzie się mógł pochwalić żadnymi znaczącymi osiągnięciami. Taki właśnie proces obecnie obserwujemy. Sytuację świetnie obrazuje ostatnia sesja Rady Miasta. Budynek klubowy na terenie ośrodka „Pogoni” na Zaborzu wymaga pilnego remontu. Trzeba wyasygnować na to środki, a dwunastu radnych wstrzymało się od głosu. Dlaczego? Czy ten budynek ma się zawalić? Być może sądzą, że dzięki temu skierują krytykę na prezydenta? Cóż, pokrętna ta polityka.
Podczas sesji absolutoryjnej jedna z radnych skrytykowała inwestycje w turystykę przemysłową na terenie Zabrza, twierdząc, że mieszkańcy nic z tego nie mają.
Turystyka dziedzictwa postindustrialnego stała się jedną ze specjalizacji metropolitalnych Zabrza. Oznacza to nie tylko wpływy na rzecz instytucji odwiedzanych