O „Zabrzańskiej Siódemce" rozmawiali uczestnicy debaty zorganizowanej podczas 4 Design Days przez Dziennik Zachodni  Fot. Dziennik Zachodni


Mieszkańcy będą mogli się wypowiedzieć w sprawie zagospodarowania miejskich placów

Nie mamy rynku, ale mamy wspaniałe place


Z powodów historycznych Zabrze nie ma klasycznego rynku. W mieście nie brakuje jednak wyjątkowych placów. Niektóre z nich już przeszły rewitalizację, kolejne czeka to w najbliższym czasie. W ten sposób powstanie „Zabrzańska Siódemka”. O jej docelowym kształcie zdecydują mieszkańcy.


O koncepcji „Zabrzańskiej Siódemki” rozmawiali uczestnicy debaty odbywającej się w ramach zorganizowanych w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach „4 Design Days”. W targach co roku biorą udział najlepsi specjaliści w dziedzinie projektowania, architektury i urbanistyki. Organizatorem debaty był Dziennik Zachodni. - Idea tego projektu bierze swój początek w pojedynczych zgłoszeniach mieszkańców dotyczących zagospodarowania różnych miejsc w naszym mieście. Zabrze z powodów historycznych nie ma rynku. Natomiast w centrum naszego miasta zlokalizowanych jest siedem wyjątkowych placów, którym nadajemy nowe funkcje. Przykładem może być plac Teatralny, który przeszedł gruntowną metamorfozę – mówi prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. – Wsłuchując się w głosy mieszkańców dostrzegamy potrzebę kompleksowego podejścia do tematu i rozpoczęcia szerokiej dyskusji co do sposobu zagospodarowania „Zabrzańskiej siódemki” - dodaje. Każdy z placów ma swój odrębny charakter i pełni inną funkcję w tkance miejskiej. Uczestnicy debaty zwrócili uwagę na potrzebę dyskusji nad wyglądem tych miejsc. Zapowiedzieli, że będzie ona prowadzona w formie warsztatów. Miasto chce do wspólnej dyskusji nad projektami zaprosić mieszkańców, ale także przedsiębiorców oraz urbanistów i architektów. Pozwoli to poznać ich pomysły i wypracować wspólnie kierunki zagospodarowania. Przed etapem warsztatowym ukaże się cykl artykułów na temat historii i charakterystyki „Zabrzańskiej Siódemki”. - Zabrze jest stosunkowo młodym miastem, ale potencjał mamy gigantyczny – mówi Rafał Kobos, naczelnik Biura ds. Inwestorów Urzędu Miejskiego w Zabrzu. - Byliśmy największą wsią Europy, po której jeździły tramwaje. Ta tkanka miejska jest wykształcona. Placów w mieście jest dużo więcej, natomiast te siedem tworzy pewną całość. Mieszkańcy często i chętnie je odwiedzają. Teraz przyszedł czas na dyskusję, jak powinna wyglądać ich przyszłość – dodaje. GOR