UZALEŻNIENIA BEHAWIORALNE STA JĄ SIĘ CORAZ CZĘSTSZYM PROBLEMEM DOTYKA JĄCYM MŁODYCH LUDZI

Gdy wirtualny świat zastępuje realny...

Spotykane na każdym kroku nowoczesne technologie dają nam wiele możliwości, ułatwiają codzienne życie, ale stanowią też źródło potencjalnego zagrożenia, na które podatni są wszyscy, bez względu na wiek. Internet, komputer czy telefon stały się sposobem na spędzanie wolnego czasu.


Niebezpiecznie robi się wtedy, gdy stają się one ucieczką od otaczającej rzeczywistości, a wirtualny świat ma nam zrekompensować brak akceptacji czy słabość rodzinnych relacji, zwłaszcza jeśli chodzi o młodych ludzi.

Współczesny świat kusi, zwłaszcza młodych ludzi, blaskiem tego, co można osiągnąć i łatwo z tego skorzystać. Na pewno coraz mniejsze znaczenie przywiązujemy do relacji międzyludzkich. A dobra relacja jest największym czynnikiem chroniącym – mówi Małgorzata Kowalcze, dyrektor Ośrodka Profilaktyki i Leczenia Uzależnień w Zabrzu. Jak zaznacza dr hab. n. med. Robert Pudlo, kierownik Zakładu Psychoprofilaktyki Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, uzależnienia behawioralne nie różnią w swoich skutkach od uzależnień od substancji. Sama historia tego pojęcia o tym mówi. Najpierw mowa była o uzależnieniu od alkoholu i substancji psychoaktywnych, dopiero później pojawiły się tzw. uzależnienia behawioralne, czyli np. od gier komputerowych, internetu hazardu itp. Ale istota uzależnień zawsze jest taka sama. Jest nią zmiana hierarchii wartości w taki sposób, że ten czynnik uzależniający wznosi się na tej hierarchii wartości i wykracza poza normalne funkcjonowanie. Po jakimś czasie staje się ważniejszy od wszystkiego – mówi dr hab. Robert Pudlo. Wśród dzieci i młodzieży rośnie odsetek osób uzależnionych od internetu. Młodzi ludzie mają trudności z koncentracją, z nawiązywaniem relacji społecznych, mają trudności z rozwojem mowy. Przypuszczamy, że bardzo duże znaczenie ma kontakt z internetem w sposób niedostosowany do określonego wieku. Jesteśmy przekonani, że takim pierwszym krokiem do zmiany jest świadomość, w związku z tym zależy nam na tym, aby uświadomić rodzicom, w jaki sposób internet może zniszczyć przyszły rozwój dziecka. Bo nawet z naszych rozmów w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej bardzo mocno wynika, że rodzice nie wiedzą o tym, że dziecko do 2. roku życia nie powinno w ogóle używać internetu, oglądać bajek w telewizji, nie powinno oglądać smartfonu – podkreśla Urszula Koszutska, dyrektor Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Zabrzu. Jak przekierować uzależnienie najmłodszych na inne tory? Przede wszystkim rozmawiamy z rodzicami, o jakim w ogóle uzależnieniu mówimy. Czasem rodzice mówią, że dziecko siedzi cały dzień przed komputerem, ale wynika to np. nie tyle z uzależnienia, co z nudy czy z braku relacji na linii rodzice-dziecko, dzieci czują, że rodzice nie interesują się ich sprawami, nie poświęcają im należytej uwagi. Z tego oczywiście może powstać uzależnienie. Dlatego wspólnie ustalamy pewne zasady zarówno z dzieckiem, jak i z rodzicem i ogromna w tym rola rodziny, by tego przestrzegać. Uzależnione dziecko to jest problem rodzinny. Bez wsparcia rodziny nie mamy szans na rozwiązanie tego problemu – przekonuje Magdalena Aksamitowska- Kobos, dyrektor Centrum Rozwoju Rodziny w Zabrzu. Warto o tym pamiętać także podczas wakacji, kiedy czasu wolnego jest więcej, a dzieci mają większą swobodę w doborze zajęć. Zadbajmy o to, by wspólnie spędzony czas zyskał na jakości, a organizowane aktywności odbywały się w świecie rzeczywistym a nie wirtualnym. MM