01 NZSw05_23 W Zabrzu dostała drugie życie

Jeden z najlepszych skoczków narciarskich świata podziękował załodze Śląskiego Centrum Chorób Serca za uratowanie żony


W Zabrzu dostała drugie życie


Po trwającej prawie miesiąc hospitalizacji Marta Kubacka, żona jednego z najlepszych polskich skoczków narciarskich, opuściła w kwietniu Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Sportowiec nie krył wdzięczności dla personelu placówki i w mediach społecznościowych podziękował za wspaniałą opiekę.


- Wróciliśmy dzisiaj do domu i śmiało mogę powiedzieć, że to cud dokonany rękami lekarzy, pielęgniarek i rehabilitantów. Dziękuję za każdą Waszą modlitwę, dobrą myśl, słowo otuchy. Nadal będą nam potrzebne, bo Marta zaczyna intensywną rehabilitację, a ja będę uczył się nowej rzeczywistości. Dziękujemy całej załodze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Jesteście teamem na miarę zwycięstwa w Pucharze Narodów! - napisał Dawid Kubacki na swoim profilu w mediach społecznościowych. Przypomnijmy, że w połowie marca nasz skoczek zrezygnował nieoczekiwanie z rywalizacji w zawodach Raw Air i wycofał się z dalszych startów w Pucharze Świata. Okazało się, że nagła decyzja była związana z poważnymi problemami kardiologicznymi jego żony, która w ciężkim stanie trafiła do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Kobiecie wszczepiono w szpitalu kardiowerter-defibrylator, czyli pomagający przywrócić prawidłowy rytm serca rozrusznik. - Okazuje się, że prawie każdy z nas zna kogoś z kardiowerterem-defibrylatorem, potocznie nazywanym rozrusznikiem serca. Ja z taką osobą będę dzielić życie, drugie życie – napisał Dawid Kubacki na swoim profilu. Do wpisu sportowca odniosło się na swoim oficjalnym profilu Śląskie Centrum Chorób Serca. - Dziękujemy. Życzymy dużo zdrowia i siły – napisali przedstawiciele szpitala. GOR