02 NZSw12 Rozmowa z prezydent Zabrza dr Małgorzatą Mańką-Szulik

Dla poprawy jakości życia mieszkańców


Rozmowa z prezydent Zabrza dr Małgorzatą Mańką-Szulik


Od 2006 roku kieruje pani miastem. Jak jednym zdaniem podsumować efekt tej pracy?


Udało się nam doprowadzić do intensywnego rozwoju miasta i znaczącej poprawy jakości życia zabrzan. Zarówno w sferze gospodarczej i infrastrukturalnej, jak też społecznej. Pragnę zarazem wszystkich zaprosić do dalszego współdziałania, aby ponad podziałami politycznymi uczestniczyć w tworzeniu Zabrza przyjaznego, nowoczesnego i skutecznie wypełniającego swoje funkcje. Będącego miejscem rozpoznawalnym w skali regionu, kraju i Europy. Miasta, z którego możemy być dumni.


Ten czas skłania też do podsumowań. Jak zmieniło się nasze miasto?


Nie można zapominać, że Zabrze kojarzone było przede wszystkim z przemysłem ciężkim. Za przemiany gospodarcze zapłaciliśmy wysoką cenę. Zamykano kopalnie, koksownie, duże zakłady pracy, zlikwidowano szkolnictwo zawodowe. Bezrobocie wynosiło aż 24 procent. Byliśmy miastem bez „średnicówki”, rond i wyremontowanych dróg. Z rozsypującym się stadionem. A Kopalnia Guido była tylko marzeniem.

Przeszliśmy przez trudny okres transformacji gospodarczej. W wymiarze ekonomicznym majątek gminy wzrósł z poziomu niespełna 900 mln zł w 2006 roku do ponad 3,6 mld zł obecnie. W Zabrzu zrealizowaliśmy wiele wyczekiwanych inwestycji, a bezrobocie udało się ograniczyć do poziomu około pięciu procent. Dzięki społecznemu zaangażowaniu otworzyliśmy nowy rozdział w historii miasta. Początki nie były łatwe. Na przykład trzeba było opracować i wdrożyć politykę ekologiczną, tereny poprzemysłowe wymagały rewitalizacji, należało rozwiązać palące problemy mieszkaniowe, rozpocząć program rozbudowy dróg, pozyskiwać inwestorów itd.

Z moim zespołem rozpoczęliśmy od wartej blisko miliard złotych modernizacji wodociągów i kanalizacji przeprowadzonej na szeroką skalę. Potem przyszedł czas na budowę zabrzańskiego odcinka Drogowej Trasy Średnicowej. Ogromnym wyzwaniem było rozwiązanie jednego z większych problemów społecznych miasta, czyli uporządkowania sprawy mieszkań pohutniczych. Odkupiliśmy te mieszkania zakładowe, by wpisać je w program rewitalizacji przestrzeni miejskiej. Dziś często już nawet nie pamiętamy, jak intensywnie musieliśmy działać.


Wyczekiwane przez mieszkańców remonty objęły chyba praktycznie całe miasto?


Skala modernizacji faktycznie przez te lata była ogromna. Niezwykle istotne były środki przeznaczane nie tylko na inwestycje, ale i podniesienie warunków życia mieszkańców – od modernizacji obiektów użyteczności publicznej po wdrażanie programów profilaktycznych. Priorytetem była ciągła poprawa jakości życia mieszkańców. W tym celu konsekwentnie pozyskujemy dofinansowanie z Unii Europejskiej i innych źródeł zewnętrznych na projekty infrastrukturalne, ekologiczne i społeczne.


Symbolem przekształceń gospodarczych jest wypełniona niemalże do ostatniej działki zabrzańska część strefy ekonomicznej… 


Poszerzyliśmy zabrzańską część Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, uzbroiliśmy te tereny kosztem 65 mln zł i udostępniliśmy inwestorom. Strefa została zapełniona już prawie w całości. Nieruchomości zakupiły 33 podmioty, a 20 już uruchomiło swoje zakłady. Do tej pory zainwestowano miliard złotych i zatrudniono około dwa tysiące osób. Obok troski o KSSE udało się nam też stworzyć nowe miejsca pracy, zaproponować lokalnym przedsiębiorcom lepsze warunki do inwestycji i działalności w Zabrzu.


Zabrze znane jest z ochrony dziedzictwa. Czy to się opłaca?


– Aby wiedzieć dokąd zmierzamy, trzeba mieć świadomość skąd wyszliśmy. Dlatego podjęliśmy się realizacji kompleksowego programu rewitalizacji obiektów poprzemysłowych i nadawania im nowego życia. Wzbogacając Śląski Szlak Zabytków Techniki, zainwestowaliśmy ponad 300 mln zł, pozyskując środki bezzwrotne i umarzalne. Osiągnięte rezultaty zostały nagrodzone najwyższym europejskim wyróżnieniem w dziedzinie dziedzictwa kulturowego – Grand Prix „Europa Nostra”. Turystyka to nie tylko szansa na rozwój miasta i cecha wyróżniająca Zabrze. Pamiętajmy, że jedno nowe miejsce pracy w tej branży generuje powstanie kolejnych czterech w innych sektorach gospodarki. I dodajmy, że Zabrze to najchętniej odwiedzane miasto na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Czekając na zniesienie obostrzeń związanych z pandemią, wciąż pracujemy nad wzbogaceniem zabrzańskiej oferty turystycznej, co da też możliwości rozwoju gastronomii, przewoźnikom i innym firmom funkcjonującym wokół branży turystycznej.


Jak zmieniło się Zabrze?


Zabrze jest dziś miastem prężnie rozwijającym się w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Ostatnie lata to czas znaczących przedsięwzięć w zakresie infrastruktury, rozwoju przedsiębiorczości, a także realizacji projektów ekologicznych, modernizacji obiektów użyteczności publicznej czy budowy obiektów sportowych. Zabrze wchodzące w jubileuszowy rok stulecia nadania praw miejskich to: medycyna, nauka, kultura, sport, innowacyjna gospodarka i turystyka dziedzictwa postindustrialnego. Ostatnie lata zaowocowały rozwojem. Zyskali na tym przede wszystkim mieszkańcy. Miasto jest też atrakcyjne dla przedsiębiorców i otwarte dla turystów.


Warto więc było startować w kolejnych wyborach?


Wybory rządzą się swoimi pra-wami. Chciałoby się, aby kandydaci, podchodząc z szacunkiem do siebie, przedstawiali merytoryczne koncepcje. Niestety, szczególnie w 2018 roku, wybory poprzedzała wyjątkowo brudna kampania, obfitująca w oszczerstwa, pomówienia i kłamstwa. Wymyślano różne bzdury. Jak choćby, że wyprowadziłam się z Zabrza. Zapewniam, że nieprzerwanie mieszkam w moich Kończycach. Na szczęście też zawsze mogę liczyć na wsparcie rodziny i przyjaciół. To miasto ma ogromny potencjał tworzony przez mieszkańców –wyjątkowych ludzi, dla których warto pracować!