12 NZSw2_22 Samochodami do Dzieciątka

Zabrzanie uformowali nietypowy Orszak Trzech Króli



Samochodami do Dzieciątka


Tym razem nie przemaszerował, lecz przejechał. Ze względu na pandemię tradycyjny Orszak Trzech Króli był w tym roku zmotoryzowany. Jego uczestnicy zamiast na własnych nogach, ruszyli, by pokłonić się Dzieciątku, swoimi samochodami.


– Co roku chodziliśmy na Orszak Trzech Króli. Rok temu nie było go ze względu na pandemię. Byliśmy ciekawi, jak będzie to wyglądało w tym roku i przyjechaliśmy. Głównie ze względu na dzieci – mówi jeden z kierowców. – Na „chodzonym” orszaku byliśmy co roku. Samochodowy to coś nowego. Chcieliśmy pokazać dziecku – słyszymy w innym z aut. Trzy strumienie samochodów udekorowanych na czerwono, niebiesko i żółto wyruszyły z trzech punktów Zabrza, kierując się na plac przed kościołem św. Wojciecha. Głębokie przeżywanie tajemnicy Objawienia Pańskiego jest źródłem radości, której wyraz corocznie dajemy podczas barwnego Orszaku Trzech Króli. Ze względu na sytuację epidemiczną tym razem uczestniczyliśmy w orszaku niezwykłym, gdyż zmotoryzowanym – uśmiecha się prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. – To jest jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich i też najważniejszych – podkreśla ks. Bolesław Waśkiewicz, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Zabrzu. – Pokazuje, że każdy człowiek jest powołany do zbawienia, że Chrystus po to przyszedł na świat, by każdy człowiek miał szansę na niebo – dodaje. Zmotoryzowanych uczestników orszaku witali przy kościele św. Wojciecha... policjanci z zabrzańskiej drogówki, którzy rozdawali poprawiające bezpieczeństwo odblaski. Było także wspólne kolędowanie. Orszak Trzech Króli patronatem honorowym objął bp Jan Kopiec. GOR