12 NZSw7_22 Dziękujemy za pracę z młodzieżą

Kilkoro dyrektorów szkół z wieloletnim stażem przechodzi na emeryturę


Dziękujemy za pracę z młodzieżą


Ten rok szkolny był ostatnim w pracy zawodowej kilkorga dyrektorów zabrzańskich szkół. W tym numerze chcielibyśmy podziękować za wieloletnią pracę z młodzieżą Lidii Szafrańskiej z I Liceum Ogólnokształcącego oraz Mirosławowi Mendeckiemu z Zespołu Szkół nr 10.


Lidia Szafrańska z 35 lat pracy zawodowej aż 27 spędziła w I LO – 20 lat jako dyrektor tej placówki. Ze szkołą związana jest jednak zdecydowanie dłużej. – Jestem absolwentką tej szkoły, w 1979 roku zdawałam tu maturę. Znając liceum od tej drugiej, uczniowskiej strony, wiedziałam co chciałabym utrzymać w niej, będąc dyrektorem – uśmiecha się Lidia Szafrańska. – Kiedy jako polonistka przyszłam uczyć do I LO, pracowali tu nauczyciele, którzy mnie uczyli. To było bardzo przyjazne grono. Byłam absolutnie pewna tego, że chcę zbudować zespół, dla którego uczniowie będą bardzo ważni. Ja pamiętałam grono nauczycielskie, na czele ze swoją wychowawczynią, jako środowisko, które pomagało młodym ludziom przejść przez trudne przeżycia, wspierając swoją życzliwością i mądrością. Myślę, że udało mi się zbudować również taki zespół. Dodam, że połowa nauczycieli w naszym liceum to nasi absolwenci. Dzięki bardzo dobrej współpracy z samorządem lokalnym szkoła – mimo że ogromna i wymagająca wielkich inwestycji – została pięknie wyremontowana. Szkoła pozyskała też jako patrona profesora Zbigniewa Religę, który dla Zabrza i zabrzan jest bardzo ważną postacią. Społeczność uczniowska wypowiedziała się w tym temacie w plebiscycie, co było też ważnym argumentem, że profesor Religa jest dla młodych autorytetem. Nasi uczniowie realizują wiele swoich pasji, które też mają wpływ na życie szkoły. Zawsze ścigaliśmy się, ale w takim pozytywnym sensie zdrowej rywalizacji, z innymi placówkami. Efektem tego jest wiele projektów edukacyjnych podejmowanych przez szkołę po to, by zarówno młodzież, jak i nauczyciele, mogli się rozwijać. Uczestnicząc w projektach międzynarodowych, obserwując młodzież na scenie czy na wspólnych wycieczkach, można ją poznać. A jaki jest obraz tych naszych uczniów? To młodzi ludzie, którzy znają języki obce, są otwarci, przyjaźni, potrafią odnaleźć się w każdym środowisku. Ja tę moją szkołę po prostu kocham. Za to jaka ona jest, jacy ludzie w niej pracują, z jakim zaangażowaniem pochylają się nad młodzieżą. Cieszę się, że to serce mojej „jedynki”, takiej jaką pamiętam ja z lat młodości, udało się utrzymać. Na pewno będę cały czas na bieżąco z tym, co się będzie działo w szkole. Już zapowiedziałam, że z przyjemnością będę brać udział w uroczystościach, w akademiach i w występach artystycznych naszej młodzieży – dodaje. Mirosław Mendecki w Zespole Szkół nr 10 spędził 25 lat. Przez 10 lat był wicedyrektorem, następnie przez 15 lat dyrektorem placówki. Jak podkreśla, kierowanie zespołem, w skład którego wchodzi kilka placówek, jest dużym wyzwaniem. – Uważam, że to, co udało mi się zrealizować i z czego się bardzo cieszę, to stworzenie szkoły o śląskich korzeniach, ale nowoczesnej i otwartej na nowoczesne projekty europejskie w oparciu o współpracę z różnymi ośrodkami, między innymi z Politechniką Śląską. Na samym początku pracy tutaj miałem okazję obserwować rozwój wchodzącego w skład zespołu liceum. Wiele się zmieniło w tym czasie. W swojej pracy opieraliśmy się na różnych projektach, sięgaliśmy do rozwiązań stosowanych w fińskiej edukacji, gdzie uczeń wybiera sobie przedmioty, które go interesują. Do sukcesów należą również klasy mistrzostwa sportowego, które od dwunastu lat działają w szkole w porozumieniu z Górnikiem Zabrze. Technikum nr 7 to również miejsce trzymające dobry poziom. Cztery lata temu udało nam się wdrożyć program nauczania zawodu technik programista. Był to strzał w dziesiątkę, patrząc na rynek pracy i ogromne zapotrzebowanie na tego typu zawody. To również ważne narzędzie dla promocji szkoły, bardzo zwiększyło się zainteresowanie uczniów naszą placówką. Wdrożyliśmy kształcenie modułowe. Udało nam się pozyskać pracownię elektroniczną. Cieszę się też, że Szkoła Podstawowa nr 27 wróciła w mury szkoły w ramach reformy. Społeczeństwo lokalne czekało na tę szkołę, o czym świadczy chociażby liczba trzystu uczniów. Liczę na kontynuację tych działań, na pozostanie otwartym na zmiany, które unowocześnią szkołę. Chciałbym wspierać szkołę swoim doświadczeniem, które w czasie swojej kariery zawodowej udało mi się zdobyć. Moje marzenie? Żeby placówka mogła chwalić się coraz większą liczbą finalistów olimpiad, by te talenty matematyczne, informatyczne były widziane i doceniane – dodaje. MM