15 NZSw04_23 Wspominaliśmy prof. Mariana Zembalę

W marcu minął rok od śmierci wybitnego kardiochirurga

Wspominaliśmy prof. Mariana Zembalę


Turniej piłkarski dedykowany śp. prof. Marianowi Zembali rozegrany został w marcu w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. W intencji zmarłego przed rokiem wybitnego kardiochirurga odprawiona została msza w kościele św. Anny. Hołd wyjątkowemu lekarzowi oddali również uczniowie II Liceum Ogólnokształcącego w Zabrzu.


- Trudno zapomnieć telefon sprzed roku z informacją o śmierci profesora Mariana Zembali. Wydawało mi się to nieprawdopodobne. A jednak... Nasz honorowy obywatel Zabrza, człowiek który całe swoje serce oddał chorym i utworzył najlepszą przestrzeń do leczenia pacjentów, odszedł od nas... - mówi prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik. Zabrzanie upamiętnili prof. Mariana Zembalę wyjątkowym turniejem piłkarskim, który 18 marca zorganizowany został w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Wzięli w nim udział lekarze, księża, dziennikarze i nauczyciele. - Już rok nie ma z nami naszego przyjaciele i mentora. Fundacja każdą organizowaną imprezę poświęca profesorowi Marianowi Zembali – podkreśla Alicja Chachaj, prezes Fundacji Śląskiego Centrum Chorób Serca. Dzień później w kościele św. Anny odprawiona została uroczysta msza w intencji niezwykłego lekarza. - Profesor Marian Zembala był osobą bardzo blisko związaną z naszą uczelnią. Był naszym nauczycielem i mistrzem – mówi prof. Alicja Grzanka, dziekan Wydziału Nauk Medycznych w Zabrzu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. - Pamiętam profesora Mariana Zembalę jako dyrektora, który obok zajmowania się strategicznymi problemami ośrodka, zwracał uwagę także na najdrobniejsze szczegóły. Ogrodnikowi sadzącemu na wiosnę kwiatki na klombie podpowiadał, jak to robić. Portierowi zwracał uwagę na niewłaściwie postawione samochody, a salowej wytknął, że pod łóżkiem jest brudno. Nie przeszedł obojętnie obok papierka na podłodze – wspomina prof. Lech Poloński, kardiolog ze Śląskiego Centrum Chorób Serca. - Codziennie długo przebywał w pracy. Pomimo to nigdy nie słyszałem, żeby mówił, że jest zmęczony. Choroba bardzo rzadko była przyczyną jego nieobecności. Urlop trwał często tylko kilka dni, które spędzał zwykle na żaglówce. Podziwialiśmy go za niespożytą energię i zaangażowanie w każde kolejne zadanie. Brakuje w ośrodku jego wczesnorannych odwiedzin i późnowieczornych wizyt oraz ciągłego wytyczania nowych celów. To była rutyna. Abyśmy do tej nowej sytuacji przywykli, musi pewnie upłynąć jeszcze wiele lat – dodaje. - Dzisiaj, kiedy fizycznie nie ma z nami profesora Mariana Zembali, dalej przyświeca nam Jego idea rozwijania nowoczesnej medycyny. Staramy się realizować nakreślone przez Niego kierunki rozwoju. Wiemy, że tego właśnie by sobie życzył – podkreśla Adam Konka, prezes Śląskiego Parku Technologii Medycznych Kardio-Med Silesia. Hołd prof. Marianowi Zembali oddali również uczniowie i nauczyciele II Liceum Ogólnokształcącego w Zabrzu, które w marcu obchodziło ósmą rocznicę podpisania umowy patronackiej między szkołą a Fundacją Śląskiego Centrum Chorób Serca. Była to okazja do podsumowania działań młodzieży na rzecz pacjentów Śląskiego Centrum Chorób Serca i podopiecznych Fundacji w ramach wolontariatu. GOR