15 NZSw8_22 Symbol, który może wiele zmienić
Sierpień od lat obchodzony jest jako miesiąc trzeźwości
Symbol, który może wiele zmienić
Już od ponad 40 lat sierpień jest w Polsce miesiącem trzeźwości. To symbol, który dla wielu ludzi walczących z uzależnieniami może stać się punktem zwrotnym i początkiem życiowych zmian na lepsze.
– Sierpień jako miesiąc trzeźwości, nazywany też miesiącem abstynencji, ma swoje fundamenty w Kościele katolickim. Przed laty wielu księży optowało za tym, żeby dać taki sygnał społeczny – mówi Jan Szulik, przewodniczący Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Jest to bardzo ważne, ponieważ przypomina jakim darem dla człowieka jest trzeźwość. Problem nadużywania i uzależnienia tkwi w głowie człowieka. Należy mieć świadomość, co chcę w życiu robić. Czy chcę dalej pić, czy chcę z tym nałogiem jednak zerwać. To, że ludzie mają odwagę szukać pomocy, należy sobie poczytać za sukces wspólnych działań w tym temacie. A w Zabrzu takich działań jest wiele – dodaje. Gdzie zatem można się zgłosić, by uzyskać pomoc? – Nad całym systemem tej pomocy czuwają Wydział Ochrony Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Miejskiego, Miejska Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Z myślą o osobach walczących z nałogiem działa także Ośrodek Profilaktyki i Leczenia Uzależnień oraz stowarzyszenia pozarządowe, takie jak Zabrzańskie Stowarzyszenie Rodzin Abstynenckich, Klub Abstynentów Nowe Życie, Stowarzyszenie Żyj i Daj Żyć czy Stowarzyszenie św. Brata Alberta. To także Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. Są też wspólnoty anonimowych alkoholików, anonimowych narkomanów czy anonimowych hazardzistów, bo przecież alkohol to nie jedyne uzależnienie – zwraca uwagę Jan Szulik. Ważne, by przed uzależnieniami chronić też młodych ludzi, którzy popadając w tę pułapkę mogą przekreślić całe swoje życie. – Trzeba rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Obserwować, wiedzieć z kim koleguje się moje dziecko, jakich znajomych ma w mediach społecznościowych. W przypadku młodych ludzi to niebezpieczeństwo jest o tyle bardziej problematyczne, ponieważ tu mamy do czynienia często z dopalaczami, które niszczą od środka i czasem jest już po prostu za późno na reakcję – podkreśla Jan Szulik. Czy tylko sierpień jest dobrym przyczynkiem do tego, by walczyć z demonem uzależnienia? Zapewne nie, ale to dogodny moment, by wykorzystać ten symbol na początek nowego życia. Być może jest to nieco przewrotne, że właśnie w sierpniu o tę trzeźwość szczególnie prosimy. To bowiem miesiąc beztroskich spotkań, wspólnego biesiadowania, które często bywa połączone z alkoholem. Wtedy niektórym powinna zapalić się czerwona lampka. Nie sztuką jest rezygnować z rzeczy, o których cały rok nie myślimy. I właśnie wtedy, kiedy dokoła czyha wiele pokus, warto zrezygnować np. z piwa, bez którego zwykle nie wyobrażamy sobie takich spotkań. Ten symbol musi przecież mieć jakąś wartość, ciężar gatunkowy. Sierpień jest też dobrym momentem dla najbliższych, żeby znaleźli sposób na szczerą, uczciwą rozmowę z osobą zmagającą się z nałogiem. A to, jak ważne jest wsparcie bliskich, widać chociażby podczas spotkań, na które przychodzą niejednokrotnie całe rodziny. Bez tego widocznego sygnału wsparcia i pomocy uporanie się z nałogiem bywa szalenie trudne. MM