17 NZ w9 Rolnicy, ogrodnicy i działkowcy dziękują za plony
Pandemia sprawiła, że skromniejsze niż zwykle są obchody tradycyjnych dożynek
Rolnicy, ogrodnicy i działkowcy dziękują za plony
Przełom sierpnia i września to szczególny okres dla działkowców, ogrodników i rolników, którzy podczas tradycyjnych dożynek spotykają się, by podziękować za plony. Pandemia sprawiła, że dożynki nie odbywają się z takim rozmachem, jak w poprzednich latach. Dożynkowych akcentów jednak w ostatnich dniach nie zabrakło.
Przez lata w kalendarz miejskich uroczystości wpisały się dożynki organizowane w Grzybowicach. – Początkowo były to msze odprawiane w podziękowaniu za plony, a potem wspólna zabawa na sali. W 2000 roku dożynki wyszły bardziej w stronę ludzi, a to za sprawą barwnego korowodu, który został włączony w dożynkowe obchody. Pomysł przywieźli z gór moi rodzice, którym ten zwyczaj bardzo się spodobał. Moja mama, będąc wówczas w Radzie Dzielnicy Grzybowice, postanowiła przekonać do tego pomysłu innych. Spodobało się, i tak barwny korowód wpisał się w naszą dożynkową tradycję – uśmiecha się Adam Tomanek z Grzybowic. Ze względu na pandemię dożynkowe obchody, zarówno w ubiegłym, jak i w tym roku, musiały ulec zmianie. – Celebrowane są uroczystą mszą, ewentualnie małym poczęstunkiem. Mamy jednak nadzieję, że za rok wrócimy do naszej tradycji – wzdycha Adam Tomanek. – Jestem związany z ogrodnictwem, więc dożynki zawsze przeżywam wyjątkowo. To poniekąd zakończenie roku, po ciężkiej pracy, która jest udziałem rolników. Cały rok hodują rośliny, potem są zbiory, żniwa, a dożynki to taki sposób wyrażenia radości tymi zbiorami. To jest takie największe święto w naszej dzielnicy. To czas szacunku dla rolników, zwrócenie uwagi, że rolnik istnieje, jest nam bardzo potrzebne. Ludzie wtedy mogą sami się przekonać, że za tymi produktami, które się kupuje, stoi ciężka praca ludzi, którzy dbają o to, by było z czego wypiekać chleb, by było mleko czy inne produkty. U nas obecnie jest bardzo mało rolników, którzy utrzymują się tylko z rolnictwa. Wcześniej bywało też i tak, że górnicy po szychcie szli pracować na rolę – wspomina pan Adam. Dożynki to tradycja, której wierni pozostają również działkowcy. – Dla nas dożynki to zakończenie sezonu, okazja, by podziękować za plony. To msze odprawiane w intencji działkowców i wspólna zabawa – mówi Leszek Bucki, przewodniczący Delegatury Rejonowej Polskiego Związku Działkowców w Zabrzu. – Pandemia sprawiła, że w ubiegłym roku dożynki zostały odwołane. W tym roku odbywają się w zależności od możliwości jakimi dysponują zarządy. Czasem są to tylko spotkania w kameralnym gronie, podczas których działkowcy wyróżniani są na przykład za wkład w pielęgnację ogrodu – dodaje. Ogrody w Zabrzu cieszą się wielką popularnością. Świadczą o tym liczby. – Mamy 30 rodzinnych ogrodów działkowych i 58 terenów. Niektóre ogrody mają po dwa, trzy lub więcej terenów. Liczba członków to blisko 12 tysięcy osób. Nasze najstarsze ogrody zbliżają się do stulecia istnienia – mówi Leszek Bucki, zwracając uwagę, że zainteresowanie działkami wzrosło wśród młodszego pokolenia. Niemały wpływ miała na to pandemia. – Coraz młodsi ludzie doceniają możliwość spędzenia wolnego czasu na powietrzu, wspólnie ze swoimi rodzinami. Pandemia zwielokrotniła popyt na działki, ponieważ były ograniczone możliwości wyjazdów na urlop. Posiadanie własnego kawałka ziemi, gdzie można odpocząć, uprawiać warzywa, sadzić kwiaty stało się dla wielu bardzo interesujące. Warto też wspomnieć o ekologii. Był czas, kiedy działki spełniały rolę typowo rekreacyjną. Obecnie obserwujemy modę na „bycie eko”. Ludzie chcą uprawiać swoje warzywa i owoce, a działka daje im taką możliwość – mówi Leszek Bucki. W Grzybowicach odprawiona została w sierpniu tradycyjna msza dożynkowa. – Pomimo pandemii, to był dobry rok, jeśli chodzi o żniwa. Pogoda była dobra i zbiory się udały. Mamy jeszcze do zebrania plony jesienne. Miejmy nadzieję, że deszcze ustaną i kartofle się jakoś wykopie – uśmiecha się Henryk Tomanek. – Pod względem zbiorów rok jest dobry, szkoda tylko, że nie ma dożynek na boisku – mówi Gizela Skandy z Grzybowic. – Dożynki są symbolem przywiązania do tradycji i historii. Święto plonów to dla rolników, ogrodników i działkowców jedna z najpiękniejszych uroczystości w roku. Przypomina, że uprawiając ziemię lub pielęgnując tereny zielone, w odpowiedzialny sposób włączają się oni w działania na rzecz ochrony środowiska naturalnego Tym samym przyczyniają się do poprawy jakości życia mieszkańców Zabrza. Dziękuję wszystkim rolnikom, ogrodnikom i działkowcom za trud codziennej pracy, za umiłowanie ziemi oraz przywiązanie do najcenniejszych wartości – podkreśla prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.
MM
Takie są liczby:
30 rodzinnych ogrodów działkowych jest w Zabrzu
7,5 tysiąca działek wchodzi w ich skład
3781 hektarów zajmują ogrody na Śląsku
338 hektarów to powierzchnia ogrodów w Zabrzu