27 NZSw02_23 Dziesięć lat pełnych napięć (cz. 1)

Alfred Scheche - starosta powiatu zabrskiego


Dziesięć lat pełnych napięć (cz. 1)


Kiedy spotkają się silne osobowości, siła władzy, siła pieniądza oraz wpływów, to wcześniej lub później musi zaiskrzyć. Nie inaczej było w latach dziewięćdziesiątych XIX wieku w Zabrzu. Z jednej strony nowy, przybyły z zewnątrz starosta, dr Adolf Scheche, z drugiej, przedstawiciele lokalnej elity, na czele z nadradcą górniczym Ewaldem Hilgerem i Juliusem Hochgesandem, dyrektorem naczelnym spółki „Donnersmarckhütte”. Pomówienia, oskarżenia, pojedynek, a na końcu...? O tym mowa poniżej...


Alfred Georg Alexander August Scheche urodził się 23 września 1859 r. we Wrocławiu. Pochodził z zamożnej rodziny mieszczańskiej. Jego rodzicami byli wrocławski kupiec i bankier August Scheche i jego żona Bertha. Alfred miał o dziesięć lat starszego brata Hermanna, prawdopodobnie rodzeństwa było jednak więcej. Wczesne dzieciństwo Alfreda to okres, w którym jego rodzina znacznie podnosi swój status materialny. Jego ojciec, który aktywność zawodową rozpoczął w latach 40. XIX wieku jako kupiec, prowadził handel towarami kolonialnymi, wyrobami tytoniowymi oraz suknem. W kolejnym dziesięcioleciu rozszerzył swoją działalność o prowadzenie kolektury królewskiej loterii. Zajęcie to okazało się na tyle dochodowe, że rodzina Scheche zaczęła być zaliczana do zamożniejszej części mieszczaństwa wrocławskiego. Jednym z wyznaczników tego statusu było nabycie okazałej, trzypiętrowej kamienicy w samym centrum miasta (Albrechstrasse 15, obecnie ul. W. Stwosza). Prawdopodobnie to tu na świat przyszedł Alfred, późniejszy starosta zabrzański. Maturę zdał w 1879 r. w renomowanym gimnazjum św. Marii Magdaleny. Szkoła ta cieszyła się dużym uznaniem nie tylko w samym Wrocławiu, jej absolwentami byli również synowie zamożnego mieszczaństwa, szlachty oraz śląskiej arystokracji. Wielu z nich podejmowało następnie studia wyższe, tworząc elitę administracyjną, naukową, kulturalną Prus. W tym samym roku co Alfred Scheche, maturę w gimnazjum św. Marii Magdaleny uzyskał między innymi Hans Heinrich (1850-1919), późniejszy książę von Pless, hrabia Hochberg.


***

Kolejnym stopniem w edukacji Alfreda Schechego były studia na wydziale prawa Uniwersytetu Wrocławskiego (wówczas funkcjonującego jako „Uniwersitas litterarum Wratislanienis”). Po ich ukończeniu rozpoczął pracę w administracji państwowej. W 1883 r. był referendarzem sądowym przy Sądzie Obwodowym w Kłodzku, w czerwcu 1885 r. rejencja wrocławska zatrudniła go na stanowisku referendarza rejencyjnego, a po zdaniu państwowego egzaminu prawniczego, w 1889 r. został asesorem rejencyjnym. Przeniesiony został wówczas do pracy w rejencji opolskiej. Tu po raz pierwszy wszedł w konflikt z właścicielami ziemskimi mieszkającymi w okolicach Opola. Właściciele ziemscy, będący „elitą władzy” na terenie powiatu, poprzez swoich przedstawicieli w sejmiku powiatowym oraz wybranych przezeń reprezentantów - deputowanych powiatowych lub członków wydziałów powiatowych, mogli w skuteczny sposób wpływać (pozytywnie bądź negatywnie) na działalność administracji samorządowej, na czele której, jako przedstawiciel władzy królewskiej, stał starosta. Sytuacja okazała się na tyle trudna, że Prezydent Rejencji Opolskiej, który osobiście doceniał kompetencje Alfreda Schechego, zdecydował się przenieść go do powiatu o charakterze przemysłowym, gdzie „siła” właścicieli ziemskich była mniejsza. Należy zaznaczyć, że decyzja ta poparta była bardzo dobrymi referencjami, jakie A. Schechemu wystawili jego bezpośredni przełożeni. Ich zdaniem, swymi kompetencjami wyróżniał się na tle innych asesorów rejencyjnych młodego pokolenia i  tym samym polecali go do awansu. W takich to okolicznościach Alfred Scheche pojawił się w Zabrzu. Jaką sytuację zastał na miejscu? Powiat zabrski utworzony w wyniku podziału powiatu bytomskiego w 1873 r. funkcjonował już 19 lat. Specyfiką tego terenu było duże znaczenie zakładów przemysłowych (zwłaszcza kopalń, hut) oraz zarządzającej, bądź będącej ich właścicielami, nowej lokalnej elity. Jak się wkrótce okaże, układ ten wkrótce stanie się powodem permanentnej „walki” pomiędzy lokalnymi elitami władzy, a starostą dr Alfredem Schechem. 

Informację o zmianie na stanowisku starosty opublikowano w gazecie urzędowej „Zabrzer Kreis-Blatt”. W numerze z dnia 22 października informowano, że 17 października, z urzędu starosty ustępuje Carl Parisius, a stanowisko obejmuje radca rejencyjny dr Alfred Scheche. Kandydata (jednego) na stanowisko starosty miał prawo zaproponować sejmik powiatowy. Jednak administracja centralna, jaką w tym przypadku reprezentował Prezydent Rejencji Opolskiej, wysłała dr Alfreda Schechego do Zabrza na tymczasowe zastępstwo. Po przewidzianej prawem rezygnacji miejscowego sejmiku powiatowego z wyboru własnego kandydata, 19 czerwca 1893 r. asesor rejencyjny dr Alfred Scheche zatwierdzony został na stanowisku starosty. W związku z powyższym, można było oczekiwać, że współpraca pomiędzy nowym starostą, a miejscową elitą władzy, ułoży się pomyślnie. Okazało się, jednak, że ambicje po obu stronach oraz rozbieżne interesy w stosunkowo krótkim czasie rozpoczęły konflikt, który, jak się okazało, wpłynął na cały okres sprawowania przez A. Schechego urzędu.


***

O co chodziło? Kto reprezentował obie strony konfliktu? Pierwsze informacje o zastrzeżeniach odnośnie starosty pochodzą z roku 1895. Wówczas na łamach gazety „Ratiborer Anzeiger” pojawił się artykuł, w którym Adolf Scheche oskarżony został o defraudację publicznych pieniędzy, które zdaniem anonimowych informatorów, miał przeznaczyć na budowę dla siebie mieszkania. Kolejnym krokiem było wysłanie, również przez anonimowych autorów, pisma do ministra sprawa wewnętrznych Prus, w którym oskarżyli jednego z najbliższych współpracowników starosty Schechego, sekretarza powiatowego Hermanna Breyera, o przyjmowanie łapówek w zamian za wydawanie lokalnym firmom budowlanym koncesji na budowę dróg. Z korespondencji pomiędzy ministrem spraw wewnętrznych, prezydentem Rejencji Opolskiej oraz samym pomówionym wynika, że władze sytuacji nie zamierzały zataić. Wydaje się, że zdaniem przeciwników starosty Schechego sprawy toczyły się zbyt wolno. Stąd we wrześniu 1899 r. z Zabrza ponownie wysłano anonimowy list do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w którym napisano, że sposób sprawowania urzędu przez starostę Schechego jest skandalem dla państwa. Sytuacja w powiecie rzeczywiście była trudna. O jej skali świadczą sytuacje, do jakich dochodziło na posiedzeniach sejmiku powiatowym. Praktyką było, że część członków sejmiku powiatowego w ogóle nie przychodziła na zebrania, raz była to grupa skupiona wokół osoby starosty Adolfa Schechego, raz zwolennicy deputowanego powiatowego (zastępcy starosty) Ewalda Hilgera (nadradca górniczy). Napięcie w stosunkach pomiędzy obu panami osiągnęło taki poziom, że E. Hilger wyzwał starostę na pojedynek. Ten jednak wyzwanie odrzucił i na dłuższy czas wyjechał na urlop... CDN Urszula Wieczorek- Muzeum Miejskie w Zabrzu