27 NZSw03_23 Wzmocnieni szczypiorniści walczą o punkty

Do piłkarzy ręcznych Górnika dołączył doświadczony lewy rozgrywający


Wzmocnieni szczypiorniści walczą o punkty


Drużynę piłkarzy ręcznych Górnika Zabrze wzmocnił doświadczony lewy rozgrywający. To Serb Miljan Ivanović, którego polscy kibice piłki ręcznej zdążyli już poznać. Miljan Ivanović od 2019 do 2022 r. reprezentował barwy SPRu Stali Mielec. W ciągu dwóch pierwszych sezonów zdobył w jej barwach aż 185 bramek w 36 meczach (średnio ponad pięć bramek na mecz). W kolejnym sezonie, choć głównie grał w obronie, to 25 razy wpisał się na listę strzelców. Po zakończeniu polskiej przygody przeniósł się do Słowenii, gdzie przywdział barwy RK Trimo Trebnje. W przeszłości grał także w Norwegii, na Węgrzech i w Bośni i Hercegowinie. Zdobył Puchar Norwegii, mistrzostwo i Puchar Bośni i Hercegowiny oraz wywalczył trzecie miejsce w węgierskiej lidze. - Mamy dobry zespół, jednak skoro pojawiła się okazja, by wzmocnić jego jakość i rywalizację, to uznałem, że warto z niej skorzystać. Miljan zna polską ligę. Ma doświadczenie, jest w najlepszym wieku do grania. Co istotne, równie dobrze radzi sobie w ataku i w obronie. Tacy zawodnicy zawsze są w cenie. Wierzę, że z nim będziemy jeszcze mocniejsi – mówi Bogdan Kmiecik, prezes klubu. Miljan urodził się we wrześniu 1995 r. Mierzy 196 centymetrów wzrostu, waży niespełna 100 kilogramów. - Super, że wszystko udało się szybko i sprawnie załatwić. Klub bardzo mi pomógł, załatwiając mieszkanie i wszystkie sprawy formalne. To była świetna i szybka robota. Świetnie przyjęli mnie też koledzy. Doskonale znam polską ligę i większość z zawodników. Górnik był wymagającym rywalem ze świetnymi bramkarzami. Pamiętam jeszcze sezony, w których bronili Galia i Skrzyniarz. Górnik to w polskiej lidze firma, zespół z bardzo dobrą kadrą, walczący o medal. Dlatego cieszę się, że mogłem do niego dołączyć - mówi sam zainteresowany. Z transferu jest też zadowolony trener Patrik Liljestrand. - Mamy doświadczonego zawodnika. Da nam jakość w ataku i obronie. Ważne, że jest w rytmie meczowym. Przecież jeszcze dwa tygodnie temu rozgrywał mecz w lidze słoweńskiej. Liczę, że będzie sporym wzmocnieniem – podkreśla Patrik Liljestrand. Na koniec lutego zabrzańscy szczypiorniści zajmowali trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 36 punktów. Trzymamy kciuki za równie udaną resztę sezonu. GOR