27 NZSw04_23 Sandkolonie, czyli Zandka

O początkach jednej z najmniejszych dzielnic Zabrza

Sandkolonie, czyli Zandka

 

Jedną z najmniejszych dzielnic Zabrza jest Zandka, licząca jedynie 0,35 kilometra kwadratowego powierzchni. Jej polska nazwa wywodzi się z niemieckiej nazwy Sandkolonie czyli Kolonii Piaskowej. Tak przez pewien czas nazywano trzecią z kolonii założonych w połowie lat 70. XVIII wieku przez Mathiasa von Wilczka. 

 

Z czasem kolonia uzyskała urzędową nazwę Klein Zabrze, czyli Małe Zabrze, a jako Sandkolonie zaczęto określać tereny, na których później wybudowano osiedle patronackie spółki akcyjnej „Donnersmarckhütte”. W 1848 r. kopalnia Concordia wybudowała dla swoich pracowników osiem domów przy Sandstr. (obecnie ul. ks. N. Bończyka).W następnych latach domy przy tej i sąsiednich ulicach stawiały osoby prywatne. W grudniu 1869 r. przy późniejszej Haldenstr. (ul. P. Stalmacha) wybudowana została gazownia, która z czasem rozbudowała się wzdłuż Friedhofstr. czyli ul. Cmentarnej. Jej nazwa wzięła się od dwóch cmentarzy założonych przy niej w latach 70. XIX wieku – cmentarza ewangelickiego powstałego w 1868 r. i cmentarza żydowskiego założonego w 1870 r. Rozwój Zabrza, który nastąpił na przełomie XIX/XX wieku, powodował wzrost liczby jego mieszkańców. Wzrastała również liczba dzieci, dla których zaczęło brakować miejsc w zabrzańskich szkołach. Dlatego też na początku XX wieku wybudowano kilka nowych. Jedna z nich, poświęcona 17 października 1901 r., stanęła przy ul. Cmentarnej 7. Dwukondygnacyjny budynek musiał pomieścić w roku szkolnym 1905/1906 już 460 dziewcząt i chłopców uczących się w ośmiu klasach. Pięć lat później tych klas było już 11, a dzieci 850. Powodem takiego wzrostu ich liczebności była budowa przez wspomnianą już spółkę „Donnersmarckhütte” osiedla patronackiego dla swoich pracowników zatrudnionych w kopalni Concordia i Hucie Donnersmarck. Osiedle to podzielono na dwie części. Wzdłuż ulicy P. Stalmacha i w zachodniej części ul. Krakusa (Hochgesandstr.) wybudowano domy dla urzędników spółki. Dwa z nich, przy ul. P. Stalmach 20 (wybudowany w l. 1907–1908)  i ul. Krakusa 2 (wybudowany w l. 1910–1912), to wille dla jej dyrektorów. Jako jedyne na osiedlu miały od początku centralne ogrzewanie i kuchenne klatki schodowe, a na każdej z dwóch kondygnacji znajdowało się jedno mieszkanie. Wille te, a także domy dla urzędników przy ul. P Stalmacha 11, 15 i 18, zaprojektował Arnold Hartmann (1861–1919). Z kolei domy przy ul. Krakusa 4 oraz P. Stalmacha 16 zaprojektował Heinrich Metzendorf (1866–1923). Dwa ostanie domy urzędnicze postawiono w 1912 r. przy ul. P. Stalmacha 13 i ul. Krakusa 1. Ten ostatni wybudowano w l. 1920–1921 wg projektu Emila i Georga Zillmannów. W domach tych przewidziano po dwa mieszkania na piętrze, miały one od trzech do pięciu pokoi, kuchnię, spiżarnię, pokój dla służącej, łazienkę i toaletę. Ogrzewane były piecami węglowymi. Po 1945 r. huta Zabrze podzieliła większość tych mieszkań na mniejsze. Do tego osiedla należały również dwa inne obiekty zaprojektowane przez A. Hartmanna. Remiza straży pożarnej przy Haldenstr. 22 oddana została do użytku 10 lipca 1907 r. W północnej części remizy urządzono kilka mieszkań dla strażaków. Obecnie znajduje się ona poza granicami dzielnicy Zandka. Przy Haldenstr. 9 wybudowano z kolei przedszkole dla dzieci pracowników spółki. Poświęcono je 1 października 1908 r. Obecnie w budynku tym znajduje się siedziba straży miejskiej.

 

***

Domy dla robotników stanowią drugą część osiedla patronackiego. Pierwszych pięć z nich postawiono przy ul. Krakusa 10, 12, 14, 16, 18 i oddano do użytku w lipcu 1904 r. Przed wybuchem I wojny światowej w 1914 r. przy ulicach Krakusa i ks. N. Bończyka postawiono łącznie 17 domów. Przeważnie miały one 12 mieszkań – po cztery na kondygnacji. Mieszkania składały się z większej, prostokątnej kuchni, do której wchodziło się wprost z korytarza i dwóch małych pokoi, do których przechodziło się przez kuchnię. Mieszkania te nie miały przedpokoi, spiżarni ani łazienek, a toalety znajdowały się na półpiętrach klatki schodowej. Zwykle jedna toaleta przypadała na dwa mieszkania. Wśród tych domów wyróżniają się te stojące przy ul. ks. N. Bończyka 3 i 5, zaprojektowane przez H. Metzendorfa. Postawiono je na rzucie o kształcie litery „L”. W trakcie I wojny światowej wybudowano kolejnych 15 domów przy ulicach Krakusa, Bytomskiej, ks. N. Bończyka, Cmentarnej i F. Siedleckiego (Janusstr.). Już po jej zakończeniu wybudowano jeszcze pięć domów przy ul. Krakusa i jeden przy ul. Cmentarnej, ostatnie z nich w 1922 r. Dom przy ul. Krakusa 8 zaprojektowali E. i G. Zillmannowie, na jego parterze urządzono sklep konsumu czyli dla pracowników spółki. Przy domach stawiane były chlewiki, wytyczono też niewielkie ogródki. Wraz z nowymi domami przybywało mieszkańców Sandkolonie. Budynek szkolny stał się zbyt mały dla stale rosnącej liczby dzieci. W tej sytuacji, obok starego budynku, postawiono nową 12-klasową szkołę zaprojektowaną przez budowniczego gminnego Bruno Schwana, poświęconą 13 października 1913 r. Oprócz klas urządzono w niej pokój nauczycielski, pomieszczenie przeznaczone do nauczania prac ręcznych, łazienkę z prysznicami. Całość ogrzewana była centralnie z własnej kotłowni. Z okazji 25. rocznicy wstąpienia na tron cesarski Wilhelma II i 100. rocznicy Bitwy Narodów pod Lipskiem szkołę nazwano Jubileuszową (Jubiläumsschule).

 

***

Katoliccy mieszkańcy Zandki należeli do parafii św. Andrzeja. Od 1924 r. księża z tej parafii odprawiali czasami nabożeństwa w gospodzie przy Sandstr. 32. Jej właścicielką była Żydówka Recha Wiercimok z domu Wiener, wdowa po Martinie Wiercimoku. Ostatecznie sprzedała gospodę parafii, a ta przebudowała ją na kościół wg projektu gliwickiego architekta Hugo Beckera. Ołtarz główny wykonał zabrzański rzeźbiarz Siegfried Mayer. Kościół poświęcono 29 listopada 1926 r. Utworzona na Zandce lokalia została podniesiona do rangi kuracji z dniem 1 kwietnia 1936 r. Należących do niej katolików „odłączono” od parafii św. Andrzeja, św. Jana w Zabrzu-Biskupicach i św. Franciszka w Zabrzu-Zaborzu. Parafię Ducha Św. utworzono w lipcu 1940 r. 26 stycznia 1945 r., do wkraczających do tej części Zabrza żołnierzy radzieckich oddano strzały z sąsiadującej z kościołem kamienicy pod nr 30. W odwecie spalili oni m.in. kościół, zginęło ok. 80 osób. Do dzisiaj ślady po kulach znajdują się na domach przy ul. Krakusa 5 i 6. Ponieważ władze Zabrza nie godziły się na odbudowę kościoła, nabożeństwa odbywały się w kaplicy utworzonej w salce parafialnej. Rozbudowano ją na początku lat 60. XX w. Nowy kościół konsekrowany został dopiero 23 października 2016 r. Na początku drugiej połowy lat 20. XX w. koncern Vereinigte Oberschlesische Hüttenwerke AG, w skład którego wchodziła huta Donnersmarck, wymyślił domy, których ściany zewnętrzne wykonane były ze stali. Ich producentem była zabrzańska huta. 15 lipca 1927 r. na parceli przy Friedhofstr. 7d rozpoczęto budowę takiego domu przeznaczonego dla czterech rodzin. Był on gotowy już 12 sierpnia, po 24 dniach roboczych. Była to nowość, która miała przyśpieszyć stawianie nowych domów i zapewnić pracę hutnikom. Niestety, nie przyjęła się ona, znanych jest jeszcze tylko pięć takich domów – cztery w kolonii Ballestrema w Zabrzu-Rokitnicy i jeden w Pludrach koło Dobrodzienia. Akcja co najmniej dwóch książek dzieje się na Zandce. Bohater tytułowy powieści Janoscha „Cholonek czyli dobry Pan Bóg z gliny” właśnie na Zandce rozpoczyna naukę w szkole powszechnej. Z kolei akcja najnowszego kryminału Moniki Kassner „Sprawa rodziny Tebbe. Kolacja z mumią” rozgrywa się w willi dyrektorów przy ul. Krakusa 2.

 

Piotr Hnatyszyn Muzeum Miejskie w Zabrzu