27 NZSw05_23 Na ratunek naszej planecie
Dzień Ziemi w klimatach (nie tylko) elektromobilności
Na ratunek naszej planecie
Promowanie samochodów elektrycznych musi iść w parze z rozbudową infrastruktury służącej do ich ładowania. Sam wzrost liczby elektryków na naszych drogach nie poprawi jednak diametralnie stanu naszego środowiska, jeśli na kwestie związane z transportem nie spojrzymy szerzej. Z okazji Dnia Ziemi, o różnych obliczach elektromobilności, rozmawiali w studiu Telewizji Zabrze prof. Piotr Skubała z Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego oraz dr inż. Piotr Rzepka z Wydziału Elektrycznego Politechniki Śląskiej.
- Elektromobilność to nie tylko samochody elektryczne. Przed nami ogromne wyzwanie w zakresie uświadamiania społeczeństwa, ale patrzmy z optymizmem w przyszłość. Tak jak w przypadku kolei, która ewoluowała naturalnie w kierunku kolei elektrycznej, wypierając kolej parową i silniki spalinowe, tak teraz samochody elektryczne będą coraz silniej wchodzić na rynek. My zbudujmy system i świadomość społeczną w zakresie właściwego procesu ładowania, by odbywał się on z jak najmniejszymi kosztami dla środowiska i całego systemu elektroenergetycznego – podkreśla dr inż. Piotr Rzepka. - Musimy rozwijać elektromobilność i uświadamiać odbiorców, że powinni ładować swoje samochody elektryczne w pewnych określonych przedziałach czasowych. Wtedy, gdy jest to korzystne z perspektywy systemu elektroenergetycznego. Nie róbmy tego w godzinach szczytu. Dziś jesteśmy bardzo dobrze wyposażeni w wiedzę, w jaki sposób oszczędzać energię elektryczną. Powinniśmy uzupełniać ją o wiedzę, w jaki sposób najlepiej wchodzić w interakcje z systemem elektroenergetycznym – dodaje. Jak podkreślają eksperci, samochody elektryczne nie muszą i nie powinny korzystać z tzw. brudnej energii. Zwłaszcza w przypadku ładowania w domu, tam gdzie jest zaparkowany, w garażu. Można wtedy koordynować proces ładowania auta z możliwościami systemu elektroenergetycznego. - Dziś wiemy, co, ale nie do końca jak. Budujemy dopiero naszą świadomość. Musimy jeszcze wygenerować pewne proste narzędzia. W Wielkiej Brytanii, wraz z rozwojem elektromobilności, wprowadzono systemy ładowania dedykowane samochodom elektrycznym. Odbiorcy indywidualni montują sobie specjalne gniazdo i licznik energii elektrycznej przewidziany tylko do ładowania aut elektrycznych. Tam jest to już tak rozbudowane, że może przyjechać do mnie sąsiad, wbić swój kod i ma prawo korzystać z mojego licznika. Na to gniazdo nałożone są pewne obostrzenia, które wiążę się z tym, że w krytycznych przedziałach czasu samochód nie będzie ładowany – tłumaczy dr inż. Piotr Rzepka. Prof. Piotr Skubała zwraca jednocześnie uwagę, że elektromobilność to tylko jeden z elementów naprawy świata. - To jest konieczne. Sam poruszam się samochodem i chcę robić to w sposób jak najbardziej przyjazny dla środowiska. Chciałbym, żeby to był samochód korzystający z czystej energii odnawialnej. Nie z węgla, bo to niewiele zmieni. Chciałbym, żeby ten samochód i akumulatory były w obowiązkowym recyclingu, żeby nie było obawy, że to gdzieś wyląduje i będzie zatruwało środowisko. Chciałbym mieć też dostatecznie rozwinięty wachlarz możliwości poruszania się po mieście bez samochodu. Miasta powinny być dla ludzi. Dla rowerzystów, dla spacerowiczów. Samochodami powinniśmy się poruszać pomiędzy miastami. To jest dla mnie wizja transportu. Samochód rzadziej, a poruszamy się w sposób przyjazny, szybki, bezpieczny bez auta. Samochody elektryczne też mają swój koszt środowiskowy, ślad węglowy i nie nastąpi gruntowna poprawa, jeśli nie spojrzymy na to szerzej. Musimy sobie uświadomić, że ta planeta jest naszym domem, którym powinniśmy się opiekować. Nie możemy dalej niszczyć tego świata. To wymaga wytworzenia pewnego związku emocjonalnego między nami a przyrodą, tą planetą. Jeśli to się dokona, to będzie dobrze - podsumowuje prof. Piotr Skubała. GOR