8 NZ w8 Nie czekaj – sięgnij po pomoc
Sierpień tradycyjnie obchodzony jest jako miesiąc trzeźwości
Nie czekaj – sięgnij po pomoc
Alkoholizm to choroba, której skutki dotykają zarówno samych uzależnionych, jak i najbliższych. Dlatego nie warto odkładać abstynencji na później. W Zabrzu w jej osiągnięciu można liczyć na skuteczną pomoc. Nie bójmy się z niej korzystać.
– Sierpień to miesiąc bardzo ważny dla Kościoła katolickiego. To również okazja dla wielu ludzi, nawet tych zbuntowanych, którzy nie do końca się z tym zgadzają, żeby zacząć uwalniać się od używek – mówi Jan Szulik, pełnomocnik prezydenta Zabrza ds. profilaktyki i rozwiązywania problemów uzależnień. – Żeby zacząć trzeźwieć, trzeba zacząć od teraz, nie odkładać tego na potem. Bardzo często zdarza się, że ludzie, którzy mają problem z nadużywaniem alkoholu, mówią na przykład, że od środy popielcowej nie piją. I oni dotrzymują słowa. Potrafią faktycznie nie pić przez cały Wielki Post, ale oni wtedy nie robią tego, żeby trzeźwieć, ale żeby udowodnić komuś, żonie, dzieciom, przyjaciołom, że jak nie chcą, to nie piją. To się niestety powtarza i to jest jeden z mechanizmów, który funkcjonuje u osób uzależnionych – udowadnianie, że potrafię. A tu nie trzeba nic udowadniać, tu trzeba wykorzystać dobrze czas na zmianę siebie – dodaje. Alkoholik, osoba uzależniona, musi się zmienić wewnętrznie. – Taka osoba nie może tylko przestać pić. Alkoholik musi powiedzieć sobie, przed swoim sumieniem, sercem: ja chcę już żyć na trzeźwo i to konsekwentnie robić. Z tak świadomie podjętej decyzji korzystają wszyscy, ale do tego trzeba dojrzeć i dobrze się przygotować – podkreśla Jan Szulik. Ważną rolę odgrywają tu media. – Nie było jeszcze osoby, która przychodząc do mnie z problemem, nie próbowała go rozwiązać sama. Ludzie oglądają programy, słuchają audycji, czytają na temat problemów, które ich nurtują, więc są zorientowani. Przyznają jednak, że na razie to tylko wiedza. I tu właśnie potrzebni są ludzie, którzy będą w stanie ukierunkować ich na właściwą drogę, którzy wyciągną do nich pomocną dłoń. Nasz Ośrodek Profilaktyki i Leczenia Uzależnień jest rozpoznawalną marką w całym województwie – zwraca uwagę Jan Szulik. – Alkoholizm jest chorobą wstydliwą. Ludzie pierwszy raz korzystający z pomocy boją się, bo myślą, że świat się zawali, że nagle wszyscy się dowiedzą o czymś, o czym tak naprawdę wiedzą od wielu lat, bo powiedzmy sobie szczerze – alkoholizmu nie da się ukryć. Na szczęście coraz częściej do ludzi zaczyna docierać: skoro znali mnie jako uzależnionego, to czemu mają nie poznać mnie jako trzeźwiejącego alkoholika? Czemu mam się tego wstydzić? Ta bariera coraz częściej jest przełamywana i ludzie nie wstydzą się, że należą do grupy trzeźwiejących alkoholików – dodaje. W Zabrzu obchody miesiąca trzeźwości mają już swoją wieloletnią tradycję. – W 1994 roku otworzyliśmy nasz klub i tam po raz pierwszy obchodziliśmy miesiąc trzeźwości. Od tego czasu stało się to już naszą tradycją i zawsze obchodzimy go bardzo uroczyście. Są spotkania, msza odprawiona w podziękowaniu za zdrowie i za siły, żeby walczyć ze swoimi słabościami. Sierpień jest miesiącem szczególnym. Bo to nie chodzi tylko o to, by powstrzymać się od alkoholu i innych używek, ale żeby tę abstynencję ofiarować dla kogoś i za kogoś, kto tego potrzebuje – przekonuje zabrzański społecznik Kazimierz Speczyk.