NZ w1 Na Cypr po mistrzowską formę

Górnik przygotowuje się do wznowienia rozgrywek

 

Na Cypr po mistrzowską formę

 

Za nami jedna z najdziwniejszych części piłkarskiego sezonu 2020/2021. Nigdy tak nie było, aby jesienna runda rozgrywek w ekstraklasie kończyła się w styczniu następnego roku. Tak jest teraz. Piętnasta kolejka obecnego sezonu odbędzie się w dniach 30–31 stycznia 2021. To wszystko dzieje się za sprawą pandemii koronawirusa. Najważniejsze jest jednak to, że mimo rozlicznych kłopotów piłkarze mogli grać. Trzeba mieć nadzieję, że tak będzie dalej.

 

Pod koniec sierpnia minionego roku, kiedy wystartowała nasza piłkarska ekstraklasa, wśród kibiców Górnika panował umiarkowany optymizm. Szybko jednak przerodził się on w nadzieję, że ich pupile po wielu latach wreszcie skutecznie włączą się do walki o 15. tytuł mistrza Polski. Mogli tak sądzić choćby dlatego, że zabrzańska drużyna pod wodzą trenera Marcina Brosza w pięciu początkowych kolejkach odniosła cztery zwycięstwa i zanotowała jeden remis. Najbardziej spektakularny sukces w tym czasie osiągnęliśmy w Warszawie, pokonując aktualnego mistrza Polski Legię 3:1. Zabrzanie wygodnie zasiedli w fotelu lidera, ale potem przyszła zadyszka. Ostatecznie po 14 kolejkach Górnik uplasował się na 5. miejscu, zdobywając 23 punkty. Odniósł siedem zwycięstw. Doznał pięciu porażek. Dwa razy zremisował. Zabrzanie zdobyli 18 bramek, a stracili 14. Ciekawostką jest to, że Górnik grał lepiej na wyjazdach niż u siebie. W Zabrzu trzykrotnie zdobywał komplet punktów, trzy razy przegrał, raz zremisował, mając bramkowy bilans 11:10. Na wyjazdach zabrzanie czterokrotnie schodzili po meczach jako zwycięzcy, dwa razy jako pokonani, a jeden raz zremisowali, mając bramkowy bilans 7:4. – Na początku obecnego sezonu wydawało się, że Górnik może wreszcie skutecznie włączyć się do walki o mistrzostwo Polski. Potem, wydaje mi się, że dało się odczuć brak podstawowego obrońcy Bochniewicza, który przeszedł do zagranicznego klubu (sc Heerenveen – przyp. aa). Być może wpływ na postawę zespołu miała zmiana systemu gry z trzema obrońcami. Nie jestem jego zwolennikiem, ale jest to moje zdanie. Uważam jednak, że piąte miejsce, jakie zajmuje aktualnie Górnik, jest dobre. Daje ono nadzieję na to, że drużynę stać będzie na walkę o miejsce gwarantujące grę w europejskich pucharach – mówi Hubert Kostka, legendarny bramkarz reprezentacji Polski i Górnika Zabrze. Jeżeli chodzi o indywidualne oceny poszczególnych zawodników, to warto skupić się na trzech. Jednym z najważniejszych ogniw był bez wątpienia słowacki bramkarz Martin Chudy. – Pamiętam, że jak grałem w Górniku to razem z Jankiem Gomolą (bramkarz Górnika – przyp. aa) udało się nam zdobyć siedem, osiem punktów, broniąc w trudnych sytuacjach. Teraz podobnie jest z Chudym. Przyznam, że kiedy Górnik zrezygnował z utalentowanego bramkarza Tomasza Loski, byłem zdziwiony tą decyzją. Chudy jednak potwierdził, że jest solidnym, a także jednym z najlepszych zawodników na tej pozycji w naszej ekstraklasie – podkreśla Hubert Kostka. W minionym okresie głośno było o obrońcy, 21-letnim Adrianie Gryszkiewiczu. Przyszedł do Górnika w 2018 r. z Gwarka Zabrze – kuźni piłkarskich talentów. Wiosną tego roku, jako 18-latek, wystąpił w dziewięciu ligowych meczach. W sezonie 2018/2019 zagrał w 22 ligowych spotkaniach. W następnym już mu nie szło tak dobrze. Zagrał tylko w jednym spotkaniu o ligowe punkty. Za to w obecnym sezonie jest jednym z najlepszych piłkarzy drużyny. Zagrał w 13 meczach ligowych i jednym w Pucharze Polski z Jagiellonią Białystok. – Jest bardzo pożytecznym dla drużyny zawodnikiem. Imponuje pracowitością na całym boisku – stwierdza Hubert Kostka. Warto wspomnieć o tym, że Adrian Gryszkiewicz został wybrany najlepszym młodzieżowcem września 2020 r. w PKO BP Ekstraklasie. Na uwagę zasługuje także 22-letni Gambijczyk Alasana Manneh. – Myślę, że Manneh nie wykorzystuje w pełni swojego talentu. Pamiętam, jak w Mielcu zdobył przepiękną bramkę, strzelając z dystansu. Powinien to robić znacznie częściej. Ma bardzo dobry przegląd sytuacji na boisku. Myślę, że jest jednym z najlepszych rozgrywających w Polsce – mówi Hubert Kostka. Zimowa przerwa w rozgrywkach staje się okazją do kadrowych zmian. Jednak zwykle w tym okresie ruch na transferowym rynku jest znacznie mniejszy niż w lecie. W Górniku też nie zanosi się na większe roszady. Z klubem pożegnał się 26-letni Łukasz Wolsztyński, któremu z końcem ubiegłego roku wygasł kontrakt. Do Górnika trafił w 2014 r. jako junior z Knurowa. Wystąpił w barwach tej drużyny w 110 oficjalnych meczach, zdobył 17 bramek i zaliczył 18 asyst. W ekstraklasie zagrał w Górniku 79 razy, zdobywając 7 bramek. Kontuzja zerwania więzadeł krzyżowych skomplikowała jego bardzo dobrze zapowiadającą się piłkarską karierę. Kierownictwo klubu, a także koledzy z drużyny, serdecznie go pożegnali, życząc mu powodzenia w nowym klubie. On zaś zapewnił, że Górnik na zawsze pozostanie w jego sercu. Przygotowania do wznowienia rozgrywek drużyna Górnika rozpoczęła na początku stycznia. Po badaniach i kilku treningach podopieczni trenera Marcina Brosza przez Austrię udali się na Cypr na zgrupowanie. W drodze mieli w planie rozegrać w Salzburgu sparingowy mecz z mistrzem Austrii – miejscowym FC Red Bull. Na Cyprze zaplanowali kontrolny mecz z mistrzem Serbii, drużyną Crveny Zwezdy Belgrad. Obaj rywale Górnika przygotowują się do występów w 1/16 Ligi Europy. Wznowienie rozgrywek w PKO BP Ekstraklasie nastąpi w ostatni weekend stycznia 2021. Górnik 30 stycznia o godzinie 20 ma zagrać w Zabrzu z Lechem Poznań. 

Andrzej Azyan