NZ w6 Od ćwierć wieku wyciągają pomocną dłoń
ZABRZAŃSKIE KOŁO TOWARZYSTWA POMOCY ŚW. BRATA ALBERTA OBCHODZIŁO SWÓJ JUBILEUSZ
Od ćwierć wieku wyciągają pomocną dłoń
Niosą pomoc najbardziej potrzebującym, nie oczekując niczego w zamian. Swoją pracą na rzecz innych pokazują, że istnieją takie sfery w życiu człowieka, nad którymi warto się pochylić. Teraz świętowali swój jubileusz. 25 lat temu, 18 maja 1996 r., swoją działalność w Zabrzu rozpoczęło koło Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta.
Dziękujemy za ludzi. Najpierw za tych, którzy pobudzeni przykładem św. Brata Alberta postanowili go naśladować w naszym mieście, zakładając koło zabrzańskie. Jesteśmy wdzięczni też za ludzi, którzy udzielali pomocy –mówił podczas odprawionej z okazji jubileuszu uroczystej mszy bp. Andrzej Iwanecki. Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta prowadzi w Zabrzu schronisko dla bezdomnych mężczyzn, schronisko dla bezdomnych kobiet oraz dom dla matek z dziećmi i kobiet w ciąży. Każda z placówek, oprócz wsparcia potrzebujących, oferuje także pomoc w wyjściu z nałogu i rozwoju osobistym. – Staramy się pomagać indywidualnie w każdym aspekcie funkcjonowania życia człowieka. Dla nas największą inspiracją do pomagania jest sytuacja, w której osoby korzystające z pomocy wychodzą na prostą – podkreśla Maria Demidowicz, prezes Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta w Zabrzu. – Usamodzielniają się, podejmują normalne życie, więcej nam nie potrzeba. To jest naszą największą inspiracją i nagrodą w służbie temu bliźniemu, który znalazł się w trudnej sytuacji, w potrzebie, ale dzięki naszej pomocy mógł zacząć funkcjonować normalnie. I to dotyczy zarówno kobiet samotnych, a szczególnie matek z dziećmi, ale też i samotnych panów, i nie tylko, bo zdarzają się osoby, które gdzieś tam funkcjonują u siebie w środowisku, ale też potrzebują pewnego rodzaju wsparcia – czy to prawnego, czy doraźnego materialnego. Jeżeli możemy tej biedzie zaradzić, to staramy się w te obszary też wchodzić i pomagać – dodaje. – Staramy się w naszych placówkach wprowadzać tę żywą ideę i myśl św. Brata Alberta, że każdy człowiek jest wartością, jest godny, aby mu pomóc. Nie nam jest oceniać tę rzeczywistość, dlatego też staramy się szukać najlepszych metod pomocy. Czemu takie zajęcia, takie oddziaływania mają służyć? Przede wszystkim temu, aby zaktywizować naszych współbraci bezdomnych, z którymi na co dzień pracujemy. By zobaczyli, że można żyć inaczej niż w nałogu. Można ten nałóg pokonywać różnymi formami aktywności, można czytać książki. Szukamy książek z wartościami, żeby zachęcać naszych panów do tego, by podejmowali tę trudną walkę wyjścia na prostą – podkreśla Paweł Babicz, kierownik schroniska dla bezdomnych mężczyzn. Jubileusz był okazją do złożenia podziękowań tym, którzy w pracę na rzecz drugiego człowieka angażują się całym sercem. – Dać bezdomnemu dach nad głową jest stosunkowo łatwo. Dać bezdomnemu jedzenie jest stosunkowo łatwo. Ale wyprowadzić bezdomnego z bezdomności jest niezwykle trudno. Towarzystwo św. Brata Alberta w Zabrzu pokazuje tę trudną drogę innym. I za to dzisiaj wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuję – mówił podczas jubileuszowych uroczystości wice-prezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski. Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta działa od 1981 r. Było pierwszą w Polsce organizacją pozarządową, która zajęła się pomocą bezdomnym. Obecnie zrzesza ponad dwa tysiące członków działających w ponad 60 kołach. Stowarzyszenie prowadzi m.in. schroniska, domy dla kobiet i matek z dziećmi, kuchnie, łaźnie, punkty wydawania odzieży i żywności, centra integracji społecznej.
MM