NZ w7 Położna – zawód dla kobiet wyjątkowych (cz. I)
W XVII WIEKU W EUROPIE ZACZĘŁY POWSTAWAĆ SZKOŁY DLA POŁOŻNYCH
Położna – zawód dla kobiet wyjątkowych (cz. I)
Okres ciąży, porodu oraz połogu zawsze był szczególnym czasem dla kobiet. Rodzącym od zawsze towarzyszyły inne kobiety, a wiedza na temat porodu przekazywana była z pokolenia na pokolenie. Kobiety te zwane akuszerkami, a później położnymi nie mogły być jednak osobami z przypadku, spoczywała na nich bowiem odpowiedzialność za życie zarówno matki, jak i dziecka. Dlatego z czasem coraz większą wagę zaczęto przykładać do odpowiedniej edukacji kandydatek na położne.
Pierwszą szkołę dla położnych otwarto we Francji w XVII wieku, a w XVIII wieku placówki położnicze powstały w Niemczech. Na terenie Śląska od I połowy XIX wieku funkcjonowały dwie szkoły dla położnych, w których nauki pobierały kobiety zainteresowane tym zawodem, m.in. z terenu powiatu zabrskiego. Jak wspomniano wyżej, nie mogły być to osoby przypadkowe, dlatego kandydatki do zawodu położnej były wybierane bardzo starannie, o czym świadczą zasady przyjęcia do Prowincjonalnej Szkoły Położnych i Kliniki Kobiecej w Opolu i we Wrocławiu wydrukowane w dzienniku urzędowym „Zabrzer Kreisblatt” z 1912 roku. Nauka w szkole położnych rozpoczynała się 1 stycznia oraz 1 lipca i trwała 9 miesięcy. Koszty kursu dla uczennic z terenu Prowincji Śląskiej wynosiły 600 marek, a spoza niej – 700 marek. W kwocie tej, płatnej przy przyjęciu, mieściły się koszty mieszkania, wyżywienia oraz nauka. Do szkoły mogły dostać się kobiety, które ukończyły 20. rok życia i nie rozpoczęły 30, nie były w ciąży i „fizycznie oraz duchowo” przygotowane były do zawodu położnej
(tu wymagane było zaświadczenie lekarza powiatowego). Jeżeli ktoś chciałby wiedzieć, jak miałaby wyglądać owa „fizyczna i duchowa” gotowość do pracy położnej, warto spojrzeć do podręcznika dla położnych z końca XVII wieku. Wymagania w nim zawarte powtarzały się w późniejszych, opracowywanych na nowo, podręcznikach, a niektóre z nich (takie, jak np. wymagany wiek położnych, lecz nie tylko) znalazły swoje odzwierciedlenie w późniejszych zarządzeniach władz państwowych.
***
Otóż kandydatka na położną „przede wszystkim musi być żywa, zdrowa, a nie chorowita i słaba, a co za tym idzie nie za stara, aby ręce nie były zgrubiałe. Dłonie nie mogą być grube i niezgrabne, palce muszą być proste, dłonie wąskie, a ich skóra miękka. Od akuszerki wymaga się dojrzałej inteligencji oraz naturalnych zdolności do zrozumienia problemu podanego w formie lekcji ustnych lub dobrej książki. Po drugie – kobieta ta koniecznie musi czytać biegle i ze zrozumieniem, jest też niezbędne, aby coś przynajmniej potrafiła napisać, aby w razie kłopotów móc pisemnie powiadomić najbliższego lekarza lub by mogła spisać jakieś szczególne wydarzenia w swojej praktyce, co może być dla niej bardzo przydatne, nie wspominając już o tym, że w pewnych okolicznościach położna zobowiązana jest do wystawienia pisemnego zaświadczenia, nie mówiąc już o innych zaletach umiejętności pisania. Po trzecie, najważniejszą ze wszystkich cech położnej jest dobre usposobienie i godne postępowanie. Zanim kobiety zechcą poświęcić się temu zawodowi, muszą przedstawić zaświadczenie od władz sądowych o swoim pobożnym i moralnym sposobie życia, bez którego nie mogą zostać dopuszczone do tego urzędu. Jeżeli zostaną dopuszczone do zawodu, muszą tym bardziej prowadzić się po chrześcijańsku, honorowo i moralnie, a nade wszystko unikać używania alkoholu, jako największego z występków”. Ponadto położną winny cechować: „uprzejmość, spokój, współczucie, cierpliwość, oszczędność, czystość”. Wymagania te pozostały uniwersalne, powtórzono je więc w cytowanym już dzienniku „Zabrzer Kreisblatt”, a także uzupełniono o nowe: kandydatki musiały potrafić czytać biegle i ze zrozumieniem, napisać dyktando bez rażących naruszeń ortografii, musiały mieć opanowane podstawy arytmetyki, ułamki zwykłe i liczby wielocyfrowe, ponadto znać aktualne miary i wagi oraz być odpowiednio poinformowane o obliczaniu procentów. Musiała także cechować je niezawodność, musiały cieszyć się dobrą opinią, a przede wszystkim urodzić się w ważnie zawartym związku małżeńskim. Kandydatka na położną musiała także przedstawić świadectwo szczepienia przeciwko ospie. Bezpłatnie mogły kształcić się jedynie te osoby, które zostały wybrane na stanowisko położnej powiatowej przez Wydział Powiatowy albo przez Związek Położnych Śląska i jako takie zaproponowane przez starostę powiatu do pobierania nauki w wybranej szkole. Jeśli taka kandydatka została zwolniona z kosztów nauki, musiała następnie pracować w wyznaczonym jej okręgu przynajmniej przez pięć lat. Kobiety mające pełnić obowiązki położnej powiatowej oprócz wniosku o przyjęcie do szkoły i świadectwa moralności musiały dodatkowo przedstawić zaświadczenie o wyrażeniu zgody przez męża oraz zaświadczenie władz powiatu, iż zapewnią jej po ukończeniu nauki natychmiastowe zatrudnienie jako położna powiatowa w wyznaczonym okręgu.
***
Warunki zatrudnienia po zakończeniu edukacji regulował „Statut o zatrudnieniu położnych powiatowych na terenie powiatu zabrskiego”, który w 1891 r. informował, iż dla całego obszaru powiatu zabrskiego zostaną na nowo ustalone okręgi dla położnych, przy czym przewodnią zasadą było, że jedna położna ma być zatrudniona na ok. 2500 dusz i że żadna miejscowość nie powinna być oddalona o więcej niż pięć kilometrów od miejsca zamieszkania położnej okręgowej. W „Statucie…” znalazły się zapisy, iż położna zobowiązana jest do przybycia na wezwanie do każdej rodzącej w promieniu siedmiu kilometrów od swego miejsca zamieszkania. Taka, która została wezwana do rodzącej spoza swojego miejsca zamieszkania, miała prawo do nieodpłatnego przejazdu tam i z powrotem, jednakże była zobowiązana natychmiast wyruszyć w drogę, nawet jeśli nie posiadała środka transportu. Jeśli mieszkanie rodzącej było oddalone od miejsca pobytu położnej o trzy kilo-metry lub więcej, mogła ona pobierać opłatę w wysokości 20 fenigów za każdy kilometr pokonany pieszo. Narzędzia niezbędne w pracy, torba na utensylia oraz podręcznik położna otrzymywała nieodpłatnie i były one jej własnością, względnie własnością powiatu. Oczywiście położna była odpowiedzialna za powierzone jej mienie i była zobowiązana utrzymywać je w dobrym stanie, jednakże w razie zniszczenia spowodowanego nieostrożnością położnej ta musiała naprawić sprzęt we własnym zakresie. Władze powiatu zobowiązane były dostarczyć położnej niezbędne środki dezynfekcyjne, których zużycie ta zobowiązana była zapisywać w książce kontrolnej. Położna podlegała kontroli lekarza powiatowego, do którego powinna zgłosić się osobiście i przedstawić świadectwo zaliczenia egzaminu, wskazać swoje miejsce zamieszkania oraz okazać narzędzia niezbędne w pracy i dziennik pracy położnej. W pracy powinna postępować zgodnie z podręcznikiem (który zawsze powinna zabierać ze sobą) oraz z instrukcjami w nim zawartymi. Obowiązkiem położnej była opieka nad kobietą w trakcie porodu i połogu, a także opieka nad noworodkiem. Położna zobowiązana była prowadzić dziennik rozwiązań. O każdym przypadku gorączki połogowej lub śmierci rodzącej położna miała niezwłocznie zawiadomić lekarza powiatowego. Ponadto położna zobowiązana była do zgłaszania przypadków prób dokonania aborcji, a jeśli sama przyczyniła się do tego procederu groziła jej kara więzienia. Co trzy lata miała stawiać się przed lekarzem powiatowym w celu weryfikacji, a w przypadku jej negatywnego wyniku stawiać się na egzamin co kwartał, aż do czasu spełnienia wymagań dotyczących położnych. W weryfikacjach położnych powinien był uczestniczyć, oprócz lekarza powiatowego, także dyrektor lub wykładowca szkoły dla położnych w roli egzaminatora. W przypadku niestosowania się położnej do powyższych instrukcji mogły znaleźć zastosowanie odpowiednie środki przymusu prawnego oraz szczegółowe przepisy policyjne.
Anna Kulczyk Muzeum Miejskie w Zabrzu